środa, 15 stycznia 2014

Consciousness - an animation of Spirit


 Ciekawy filmik ukazujący istotę niedualnosci - Jedność

 

This is a very cool original animation by Louis Lefebvre which chronicles the evolution of Consciousness from its inanimate state into human form and then back through spiritual seeking to Oneness. Its inspiration is the spiritual teaching of Wayne Liquorman and Ramesh S. Balsekar.

Courtesy of www.advaita.org
Youtube:  http://www.youtube.com/watch?v=hwyuQbIb0Xs

czwartek, 9 stycznia 2014

Nigdy Nie Poddawajcie Się - Zbiór Inspirujących Cytatów



 na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=ZCNiQqbreUI

SKUP SIĘ NA SOBIE - A BĘDZIEMY ŻYLI W RAJU

Krytykować jest bardzo łatwo, pomagać bardzo trudno i nie zawsze nawet jest to możliwe.

Jeżeli ktoś nie chce nad sobą pracować, wciąż pozostając w strukturach starych nieharmonijnych energii to próba zmiany czyjejś świadomości na siłę jest formą przemocy.

W świecie Indian było naturalnym, że to uczeń szukał nauczyciela a nie nauczyciel ucznia.

Przecież wiedza o duszy, prawdzie, wolności i odwadze nie jest instytucją prowadzącą działalność misyjną. Ludzie osiągają różne poziomy rozwoju. Duchowość jest zawsze ofertą dla tych, którzy sami odkryli w sobie powinowactwo z nią.  Chęć narzucania prawdy temu, kto się przed nią broni, to gwałt, którego nie można usprawiedliwiać. 




czwartek, 2 stycznia 2014

Cztery lata na diecie bez mięsa - małe podsumowanie

Witajcie kochani, dzisiaj po dłuższej przerwie i braku nowych postów postanowiłem napisać jak wygląda moja osobista przygoda z wegetarianizmem i jak przebiegała moja podróż od stycznia 2010 kiedy to przestałem jeść mięso aż do dziś dnia kiedy to jestem wegetarianinem już 4 lata. Jeżeli miałbym z perspektywy czasu powiedzieć, czy była to właściwa decyzja to zdecydowanie - tak.

Poprzez pozornie zwykłą zmianę diety poznałem wielu wspaniałych przyjaciół, zacząłem podróżować i rozwijać swoją wiedzę na wielu imprezach poświęconych holistycznemu leczeniu i rozwojowi człowieka. Przede wszystkim, to co dla mnie najważniejsze w ogromnym stopniu poprawiło się moje zdrowie. Już po kilku miesiącach, kiedy to w 2010 roku odstawiłem wraz z mięsem dużą cześć produktów nabiałowych wyleczyłem się ze wszystkich alergii. (Które uznane są przez medycynę konwencjonalną za nieuleczalne).  Jeżeli chodzi o biały cukier i słodycze unikałem ich w większym stopniu już od 2008 roku, jednak decyzja i silna wola o usunięciu słodyczy z jadłospisu w ogromnym stopniu przyczyniła się do poprawy mojego zdrowia.

Firmy produkujące sztuczną żywność wiedzą o tym doskonale, dlatego dodają cukier i sól do wszystkiego aby klienci pozostali uzależnieni i przymuleni. Tego typu jedzenie kradnie umysł, zmysłowa przyjemność niszcząca nasz potencjał.

Aby żyć zdrowo potrzeba jest zmiany starych nawyków ale także motywacji i determinacji w kierunku nowej wolności. Wolności która poprzez utrzymanie czystego ciała daje umysłowi swobodę, przytomność i klarowność myśli co długoterminowo przekłada się na jakość naszego życia.


Jakie powody sprawiły że przestałem jeść mięso?
Zanim podjąłem decyzję o odstawieniu mięsa, zbadałem temat pod wieloma względami zaś z wyciągniętych wniosków wynikało jasno, że nie jest to zdrowy i odpowiedni produkt dla mojego organizmu. Moje własne wewnętrzne odczucia oraz czynniki takie jak: moralność i empatia odgrywały dużą rolę przy wytrwaniu w decyzji o odstawieniu mięsa. (Zwłaszcza w pierwszych miesiącach od przejścia na wegetarianizm).  Nie miałem zbyt dużego wsparcia ze strony rodziny czy znajomych. Akceptowałem taką sytuację ponieważ byłem "osadzony w sobie" czyli pozbawiony chęci szukania potwierdzeń z zewnątrz i zastanawiania się czy słusznie postąpiłem.

Początkowo po odstawieniu mięsa miałem problemy z utrzymaniem temperatury ciała, było mi zbyt zimno a dietę zmieniłem właśnie w środku zimy. Jednak ciepło w organizmie ustabilizowało się po kilku miesiącach i problem rozwiązał się sam kiedy zacząłem jadać ciepłe, gotowane, jarskie potrawy. Był środek zimy zaś w mojej diecie około 60 % stanowiły surowe potrawy takie jak owoce, warzywa, orzechy oraz szejki (tzw. green smoothie). Wtedy to co było dla mnie ważne to oczyszczenie ciała, po wielu latach zaśmiecania organizmu dużymi ilościami mięsa, kebabów i słodyczy. Oprócz "nieuleczalnych" alergii, przestałem popadać w przeziębienia które towarzyszyły mi niegdyś trzy razy do roku.

Nie bez powodu w terapii Gersona (leczenie raka i innych chorób przewlekłych) zabronione jest spożywanie produktów takich jak: jaja, mięso, masło, ryby, mleko, ser a także zabrania się wszelkich tłuszczów odzwierzęcych: śmietana, masło, jogurt zawierający tłuszcz.
Skuteczność terapii Gersona sięga powyżej 60% wyleczeń, a w niektórych rodzajach nowotworu nawet 90%. Gdyby do tego dołączyć pracę nad sobą, wybaczanie, zrozumienie psychosomatyczne podłoża choroby oraz pracę z podświadomością i emocjami, skuteczność mogłaby wzrosnąć do poziomu 90-100 % wyleczeń.  Jedyna smutna informacja to prosty fakt, że ludzie nie chcą nad sobą pracować, gdyż w chorobie jest często wygodniej. Zmiany, wkroczenie na nieznaną dotąd ścieżkę, nowe diety i przekroczenie zmysłowego szczęścia dla wielu osób wydaje się murem nie do przebicia. A przekonania dla których właśnie tak się wydaje to nic innego jak system programów i lęków oraz zwyczajne duchowe lenistwo.

Pod względem psychosomatycznym sytuacja przedstawia się następująco: człowiek odczuwający stres lub negatywne emocje takie jak: strach, pesymizm, smutek, martwienie się, rozdrażnienie, agresję czy również nieumiejętność odnalezienia w życiu radości będzie stale wracał i sięgał po produkty wysoko przetworzone. Jedzenie typu fast food, z dużą ilością przypraw, słodycze, mięso i nabiał pozwalają zamulić emocje i oderwać się od swoich problemów poprzez ogłuszenie samego siebie.

Głębszy sens choroby polega na uświadomieniu człowiekowi tego, co jest niezbędne dla jego powrotu do zdrowia, czyli harmonii. Choroba domaga się, aby wsłuchać się w siebie, w głos swojego prawdziwego "ja", i zmienić swój sposób postępowania zanim będzie za późno.

Tłumienie energii emocji powoduje zatrzymanie energii w ciele. A czym najłatwiej przytłumić energię? Słodkie, smaczne, mocno przyprawione, sycące, mulące. Jedzenie nie jest jedynym czynnikiem zamulającym i stopującym energię bo równolegle rozpowszechnionym środkiem w społeczeństwie są papierosy oraz alkohol. (Do tego można również dodać telewizję, która przenosi nas w wirtualny świat iluzji i odciąga uwagę od tego co najważniejsze. )


Gniew, agresja - osłabia wątrobę

Żal, smutek - osłabia płuca

Martwienie się - osłabia żołądek

Stres  - osłabia serce i mózg
 
Strach, lęk  - osłabia nerki


============================================================

Inną kwestią, która wpłynęła na moją decyzję o odstawieniu z diety mięsa jest problem środowiska naturalnego.  Przemysłowa produkcja żywności dewastuje życie na ziemi a przede wszystkim wyniszcza stopniowo naturę. Człowiek odszedł od natury i w pośpiechu codziennych obowiązków nie myśli o pochodzeniu swojego pożywienia. Przemysł, który nastawiony jest głównie na zysk, wykorzystuje zwierzęta do celów biznesowych. Ukierunkowanie na pieniądz powoduje minimalizację cen kosztem życia.

Spożywanie produktów odzwierzęcych pochodzących z przemysłowych fabryk powoduje dewastację naszego organizmu oraz niszczenie przyrody. Samo napędzające się błędne koło zasilane sztuczną potrzebą zaspokajania najniższych ludzkich instynktów. Oprócz przyśpieszonego starzenia się ciała są też odchody, które zanieczyszczają przyrodę.

W przypadku przemysłowej hodowli zwierząt (takich jak np: świń, krów, owiec czy kur na drób) - po jakimś czasie na terenach hodowlanych przyroda zostaje całkowicie zdewastowana.
Wg. wielu źródeł tego typu hodowla powoduje większą dewastację przyrody niż paliwa kopalniane, ropa naftowa, węgiel, itd.

Wyjściem z sytuacji jest powrót do natury oraz podjęcie własnej pełnej odpowiedzialności za każdy kawałek mięsa na naszym talerzu. Warto się szczerze zastanowić i zbadać temat pod kątem wpływu przemysłowej hodowli zwierząt na środowisko w aspektach takich jak: zanieczyszczanie, grunty, wylesianie, pustynnienie terenów, utrata bioróżnorodności, choroby, emisja gazów cieplarnianych, nadużywanie zasobów naturalnych, brak wody, zamieranie oceanu itd. (Te problemy nie są iluzorycznym wymysłem wegetarian, tylko realnym zagrożeniem dla życia na ziemi, co potwierdzane jest stopniowo przez coraz szerszą rzeszę naukowców).

Oprócz czynników czysto fizycznych związanych ze zdrowiem warto również zauważyć dość trafną analogię pomiędzy aktualnie istniejącymi fermami a więzieniem ludzi w obozach koncentracyjnych. Można dostrzec dość duże podobieństwo do zjawiska Holocaustu.

http://www.agrofoto.pl/forum/uploads/1322561927/gallery_8356_331_78692.jpg
 

Poniżej zamieszczam materiały którymi się inspirowałem:

Sławni wegetarianie i weganie:
http://www.wegetarianie.pl/index.php?module=htmlp&func=display&pid=8

Film meatrix:
http://davidicke.pl/forum/meatrix-t11346.html

Film Ziemianie:
http://www.youtube.com/watch?v=ChubL0M389A

Inspirujący wykład, który może zmienić Twoje życie - Gary Yourofsky
http://www.youtube.com/watch?v=t3DPCQjlanM
 
Chocolate, Cheese, Meat, and Sugar - Physically Addictive Foods
http://www.youtube.com/watch?v=5VWi6dXCT7I

Dyskusja na forum david icke.pl - wiele ciekawych informacji ale też dość długi wątek bo aż 28 stron, zaś każda strona ma po 30 wypowiedzi użytkowników:
http://davidicke.pl/forum/wegetarianizm-t70-810.html

Serwis sportowy poświęcony wegańskiej kulturystyce, w linku poniżej znajdują się sylwetki kulturystów oraz atletów nie spożywających produktów odzwierzęcych:
http://www.veganbodybuilding.com/?page=bios_strength



Podsumowując, aktualnie po 4 latach najczęściej odżywiam się wegańsko, jednak czuję się wolny od  dwóch skrajnych dogmatów tego zagadnienia: 1) częstego jedzenia mięsa a także od 2) ścisłego weganizmu.
Osiągnąłem stan poznania, który dał mi wolność wyboru.  Uważam, że należy zawsze bronić się przed popadaniem w skrajności. Kto sądzi, że kawałek ryby, raz na jakiś czas, może zniszczyć świętość jego duszy, ten prawdopodobnie jeszcze w ogóle nie posiada tego, co boi się stracić. Nie chodzi bowiem o to co wkładamy do ust tylko o stan świadomości który jest wyrazem naszych decyzji.  Dążenia fanatyków zdrowia rodzą się ze strachu, strach zaś zawsze jest wynikiem niewiedzy.

Wybieram te produkty które intuicyjnie czuję bez względu na rodzaj czy pochodzenie pokarmu jednak wymaga to profesjonalnego podejścia do swoich emocji i umiejętności wychwycenia delikatnego impulsu, czyli wyczucia tego, czego chce doświadczać nasza prawdziwa natura.