czwartek, 14 sierpnia 2014

Choroby a przywiązanie do starego świata - piramida komfortu



Jakiś czas temu postanowiłem stworzyć piramidę komfortu. To co na niej widnieje jest przedstawieniem stopni eskalacji emocjonalnej i mentalnej wygody. Piramidę należy czytać od dołu idąc w kierunku szczytu.










Warto jest zadać sobie pytanie: Jak możemy chcieć jeździć nowym samochodem skoro jesteśmy przywiązani do starego? Wszystkie działania kierujące nas do wyjścia ze strefy komfortu są stopniowym postępem w doświadczaniu pełni życia.

Piramida komfortu pokazuje, że nasze ego najbardziej lubi to co znane i rzekomo pewne, nawet wtedy kiedy sami już zaczynamy gdzieś w głębi czuć, że sytuacja w której jesteśmy nas niszczy, zatruwa całą naszą istotę, a zamiast rozwoju stoimy w miejscu szarpiąc się z życiem. Aby poznać siebie i odzyskać własną moc, trzeba pozbyć się wszystkiego, co stanowi naszą przeszłość, na którą składają się nasze myśli oraz negatywne przekonania na temat życia.

Często koszmarne sny wskazują na nasze frustracje, stłumienia i nieprzeżyte życie. Poprzez sny wypływają na wierzch lęki, fobie, stłumienia czyli wszystkie te aspekty działań których w codziennym życiu pragniemy, a których się boimy.  Karmimy się lękiem przed puszczeniem znanego i brakuje nam odwagi do wpłynięcia na nowe i świeże horyzonty. Odważne decyzje niosą ze sobą prawdziwy rozwój a rozwój z kolei związany jest z koniecznością zmiany tego co przestarzałe i tego co już nam nie służy. Zmiana motywowana miłością charakteryzuje się obecnością takich energii jak satysfakcja, poczucie spełnienia, przygoda i radość. Spełnianie marzeń jest bowiem tym co nas rozwija, ponieważ daje nadzieję na lepsze życie. Mogą się pojawić energie współtworzenia,  poznajemy nowych ciekawych ludzi, bierzemy odpowiedzialność za swoje życie i mierzymy w kierunku szczęścia.

Aby spełniać marzenia motywowane miłością potrzeba mieć otwarty umysł i serce. Mieć otwarty umysł nie oznacza otwarcia go na przeróżne ezoteryczno-duchowe koncepcje odciągające nas od tego czym powinniśmy się zająć. A to, czym powinniśmy się zająć, jest tym, czego najbardziej nam się nie chce. U każdego będzie to co innego, gdyż każdy człowiek ma inne programy do przerobienia. Różni ludzie mają różne problemy i zadania odpowiadające ich etapowi rozwoju.

Wiele osób chociaż raz w życiu przed rozpoczęciem nowego etapu ziemskiej wędrówki doświadczyło i uświadomiło sobie własne mentalne ograniczenia. Blokujące nas przekonania to nic innego jak wyimaginowane lęki. Każdy myślowy lęk, który istnieje w wyobraźni, (a co gorsza kiedy wierzymy w jego prawdziwość) jest cegłą którą sami przywiązujemy sobie do stopy. Strach wyciąga z nas energię, blokuje potencjał i naturalne zasoby (talenty) z jakimi przyszliśmy na ten świat i które zostały nam dane aby wpasować się w swój tor przeznaczenia.

Ego boi się utracić wszelkich nabytych konceptów, gdyż budowane przez lata z pokolenia na pokolenie i w poczuciu własnej wartości treści, po zderzeniu z weryfikacją, okazują się najczęściej zasadami starego wszechświata opartego głównie na lękach i prowizorycznej kontroli. Wszechświat żąda od nas tylko jednego: odważnego bycia sobą. Jeżeli sądzimy, że jesteśmy ciałem i umysłem, i działamy wg. tego przekonania, to jesteśmy skrajnie okrutni względem swojej prawdziwej natury.
To co jest najważniejsze, to wewnętrzne uświadomienie, że prawdziwy rozwój odbywa się poza sferą komfortu. Nie bez przyczyny starożytni mędrcy mawiali: poznaj siebie a poznasz cały świat...





"Poznaj samego siebie, a stanie przed tobą otworem cały świat."