niedziela, 6 grudnia 2015

Strach o zdrowie

W pewnym momencie duchowej ścieżki w aspekcie dbania o własne zdrowie może się pojawić sytuacja w której zaczynamy tak bardzo o nie dbać, że stopniowo zapominamy o Bogu.

Pojawia się biegun przeciwny wobec Boga czyli strach. Zawsze jest ten sam wybór, miłość lub strach, niezależnie gdzie i kiedy jesteś potencjał przyczyny wyboru jest taki sam: odwaga albo lęk.

Zaczynają pojawiać się lęki o nasz organizm, a właściwie lęk przed straceniem dobrego stanu zdrowia, który z takim trudem sobie zbudowaliśmy. Ten rodzaj strachu blokuje nas na kolejnych poziomach rozwoju. Jest to strach przed utratą zdrowia na które poświeciliśmy tak dużo czasu i o które tak starannie pracowaliśmy. W tym momencie warto zadać sobie pytanie: czy naszym głównym celem w życiu jest posiadać doskonałe zdrowie? Czy nie złapałam się w pułapkę perfekcjonizmu? Co tak naprawdę jest teraz moim priorytetem?

Zdrowie jest elementem niewątpliwie ważnym, jednak patrząc z wyższej perspektywy jest to cel poboczny, dodatkowy i uzupełniający nasze możliwości prosperowania w pełni własnego potencjału. To, czego ma choroba nie przysłaniać, to naszych możliwości twórczości i kreatywności czyli wykorzystywania pełni swojego życia do działania i do swobodnej ekspresji samego siebie.




czwartek, 3 grudnia 2015

Cudowne życie

Szczęśliwe, spełnione, pełne luksusu życie, to cele które większość z nas chciałaby osiągnąć. Jednak często nie nadajemy tym słowom definicji, nie zagłębiamy się w wyraz, i w to, co w sobie kryje, co za sobą niesie...  Chcąc osiągnąć "coś" tak naprawdę chcemy osiągnąć to co kryje się "Za czymś".  Dla przykładu: myślę że chciałbym osiągnąć sukces zawodowy w branży w której najlepiej się czuję i w której wykorzystuję pełną gamę swoich naturalnych zdolności i talentów, przy okazji, zarabiam z tego dużo pieniędzy, a dodatkowo dobrze by było mieć swój dom (np. duży dom), ładne dziecko, wygodny nowy samochód i dorodne środki na podróże.

Czy te cele są celami samymi w sobie?  Otóż nie, ponieważ są środkiem do realizacji wartości których pragniemy. Celem powyższych jest tak naprawdę poczucie spełnienia, satysfakcji, bezpieczeństwa, radości, zadowolenia i komfortu.

Jednak, czy zewnętrzne osiągniecie celu prowadzi do wewnętrznego odczucia jego realizacji?

Czy szczęście i satysfakcja z życia musi być zależna?

A czy może być niezależna?

Co musi się zmienić w Tobie, abyś poczuł już dziś, że doświadczenie samej egzystencji jest czymś cudownym?

Po zrealizowaniu swojej prawdziwej autentycznej Jaźni, wszystko staje się cudem. W procesie życia każda najdrobniejsza czynność jest czymś nowym i świeżym. Codzienność jest teoretycznie znana a jednak ponownie odkrywana na nowo w nieustającym strumieniu płynnego życia. Nie ma większego i bardziej efektywnego osiągnięcia duchowego niż poddanie się chwili obecnej z utrzymaniem w sobie czystej motywacji przyszłościowej i podejmowania właściwego działania.





W rzeczywistości, jesteś tylko Ty i Twoja relacja z Bogiem.