niedziela, 6 grudnia 2015

Strach o zdrowie

W pewnym momencie duchowej ścieżki w aspekcie dbania o własne zdrowie może się pojawić sytuacja w której zaczynamy tak bardzo o nie dbać, że stopniowo zapominamy o Bogu.

Pojawia się biegun przeciwny wobec Boga czyli strach. Zawsze jest ten sam wybór, miłość lub strach, niezależnie gdzie i kiedy jesteś potencjał przyczyny wyboru jest taki sam: odwaga albo lęk.

Zaczynają pojawiać się lęki o nasz organizm, a właściwie lęk przed straceniem dobrego stanu zdrowia, który z takim trudem sobie zbudowaliśmy. Ten rodzaj strachu blokuje nas na kolejnych poziomach rozwoju. Jest to strach przed utratą zdrowia na które poświeciliśmy tak dużo czasu i o które tak starannie pracowaliśmy. W tym momencie warto zadać sobie pytanie: czy naszym głównym celem w życiu jest posiadać doskonałe zdrowie? Czy nie złapałam się w pułapkę perfekcjonizmu? Co tak naprawdę jest teraz moim priorytetem?

Zdrowie jest elementem niewątpliwie ważnym, jednak patrząc z wyższej perspektywy jest to cel poboczny, dodatkowy i uzupełniający nasze możliwości prosperowania w pełni własnego potencjału. To, czego ma choroba nie przysłaniać, to naszych możliwości twórczości i kreatywności czyli wykorzystywania pełni swojego życia do działania i do swobodnej ekspresji samego siebie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz